Angelika - determinacja pozwalająca sięgać po najwyższe laury
Angelika - determinacja pozwalająca sięgać po najwyższe laury
kwi032019

Angelika - determinacja pozwalająca sięgać po najwyższe laury

Czasem w Sporcie musisz dotknąć porażki a by znów stać się mistrzem.

Mój rok 2018 nie należał do zbyt udanych. Potwierdza to start w Igrzyskach Europejskich (Francja) gdzie przez 13 lat mojej kariery strach przed którym uciekałam w końcu mnie złapał...

Stało się… przyszedł czas na start 200 stylem zmiennym.

Wejście do coolroomu

Wyjście na basen

Wejście na słupek

Komenda na miejsca - natłok myśli w głowie, drżenie rąk. Pytam się sama siebie  „Co jest?”

Zawroty głowy, nudności…gonitwa myśli pędzących w zastraszającym tempie.

Start!

Co się dzieje, nie mogę płynąć. Kompletny paraliż płuc, nie mogę oddychać, nie wiem co się dzieje…tracę kontrolę nad swoim ciałem.

Dopływam do drugiego końca basenu oddalonego o 50 metrów i wybucham płaczem... Z  ratownikiem idę do punktu medycznego. Tam przechodzę badania – parametry serca i krwi są w porządku.

Co się stało?... Złapał mnie, tyle lat mnie gonił uciekałam aż w końcu zaszedł mnie jakoś od tyłu, ten strach. Nie wiem nawet kiedy.

Tak więc 2018 rok nie należy do moich udanych. Po tych zawodach zdecydowałam, że jestem zmuszona zmienić trenera, zapewne większość zada pytanie teraz dlaczego?

Bo z nim po prostu już się nie dogadywałam. Po zawodach we Francji skorzystałam ze wsparcia psychologa sportowego. Po terapii doszłam do wniosku że dużo da mi zmiana trenera.

Mamy rok 2019. Od miesiąca trenuje pod okiem innego trenera. Już po tygodniu treningów poczułam zastrzyk dobrej energii. Plany mamy spore. W październiku startujemy w najważniejszych zawodach dla naszej Polskiej Kadry Narodowej Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie „Sprawni Razem”. Mowa o Australia Brisbane Global Games 2019.

Przed Global Games w kwietniu będę bronić tytułu Mistrzyni Polski.

W czerwcu sprawdzian formy na IDM Berlin

Dużo jeszcze wyzwań przede mną i ten strach... On jak na razie idzie ze mną ramię w ramię, czuję jego oddech, czuję to, że mnie obserwuje i patrzy z której strony zaatakować aby położyć mnie na łopatki. Ja się nie poddaję, walczę do końca i wiem że któregoś dnia znów go prześcignę!

2018 to już wspomnienie, teraz mamy 2019 i nowe możliwości nowe plany, nowe szanse.

Czuję że to jest ten rok w którym pokażę na co mnie stać!

Skomentuj

Koszyk 0 Mój koszyk

Brak produktów

Darmowa Dostawa! Dostawa
0,00 zł Razem

Sprawdź

Follow us on Facebook